Brut Hemsworth

Paulina Olivier

"Fraude perit virtus. Nosce te ipsum. Aurora musis amica."

Miejsce zaiste tajemnicze i przez swoją tajemniczość właśnie – fascynujące. Bo chociaż znamy jego oficjalną historię (o czym za chwilę), to jednak niewiele nam ona tłumaczy.

Kamienica Pod Nosem … Ale jakim? Czyim? Gdzie jest ten Nos? Czy chodzi o Nos postaci znajdującej się po prawej stronie, nad wejściem? Właśnie, a kogo przestawia ta rzeźba? Jezusa? Jakiegoś świętego? Odpowiedzi chyba na zawsze pozostaną w sferze domysłów.

A tymczasem zapraszam w podróż. Przekraczanie granic czasu i przestrzeni … 

 

"Czym jest his­to­ria? Echem przeszłości od­bi­tym przez przyszłość. Od­blas­kiem przyszłości rzu­conym w przeszłość." - Victor Marie Hugo  

 

Murowana kamienica powstała na początku X IV w., obok narożnego budynku (obecnie Kanonicza 24). Obydwa domy były własnością wojewody sandomierskiego Mikołaja z Kurozwęk i Michałowa, herbu Róża (Poraj). W 1425 r. przekazał on dom jako uposażenie „kaplicy Różycowej” w katedrze wawelskiej (obecnie kaplica Potockich). Kaplicę rodową ufundował w 1381 r. jego brat Zawisza z Kurozwęk, biskup krakowski. W domu przy Kanoniczej mieszkali altarzyści kaplicy zobowiązani do określonych posług i modlitw za fundatorów. Bywali nimi często kanonicy krakowskiej kapituły katedralnej – ówczesna elita kościelna.

 

W 1506 r. Mikołaj z Koprzywnicy (Starszy) odnowił dom po pożarze. W 1535 r. na polecenie Górków – spadkobierców Kurozwęckich, przeprowadzono gruntowną przebudowę, w wyniku której budynek stał się częścią nowego pałacu. W przebudowie brał udział królewski architekt Bartłomiej Berrecci (budowniczy zamku królewskiego na Wawelu). Pod koniec XVI w. budynek zakupiła Kapituła Krakowska i wówczas go odnowiono. Kolejne przebudowy przeprowadzano w XVII w.: po najeździe szwedzkim, w 1670 r. kanonik Andrzej Grabianowski poszerzył dom, a w 1688 r. kanonik Ludwik Załuski ozdobił malowidłami roślinno-groteskowymi strop belkowy na I piętrze, malując swój herb Junosza. W połowie XVIII w. wzniesiono II piętro; na początku XIX w. dom, wraz z budynkiem nr 24, został przejęty przez Wolne Miasto Kraków, a potem sprzedany osobom świeckim.

 

W 1907 r. przeprowadzono przebudowę według projektu Jana Sas-Zubrzyckiego: nadbudowano III piętro, powstała nowa klatka schodowa i elewacja od ul. Kanoniczej. Odsłonięto i poddano konserwacji malowidła na drewnianym stropie i ścianach w pomieszczeniu I piętra. Przyjęty wówczas układ budynku, wygląd elewacji oraz malowidła przetrwały do czasów współczesnych. Na I piętrze w pomieszczeniu z malowanym stropem zachowały się dwie warstwy polichromii, które są pozostałością fryzu podstropowego. Na pierwszej warstwie, zapewne z 1535 r. – widać fragmenty postaci niezidentyfikowanego świętego na tle architektury (ściana południowa) oraz architektoniczne obramienie przejścia do sąsiedniego pomieszczenia (ściana północna, bardzo źle zachowane). Druga warstwa, z początku XVII w. – przedstawia herby Topór i Ciołek z infułami biskupimi (ściana północna) oraz herb Trzy Trąby umieszczony na tarczy na piersi czarnego orła (ściana południowa). Herb Ciołek odnosi się zapewne do biskupów krakowskich: Samuela (1546–1550) lub Bernarda Maciejowskiego (1600–1606), Topór dotyczy osoby niezidentyfikowanej, natomiast Trzy Trąby – Jerzego Radziwiłła, kardynała i biskupa krakowskiego (1591–1600). Nad herbem mógł być umieszczony kardynalski kapelusz. 

 

"Od oszustwa cnota ginie." - Owidiusz 

 

„Ostatni jest wiek czwarty, z twardego żelaza.

Z nim wszelkiej zbrodni na świat wyległa zaraza.

Wstyd, niewinność i wiara, i prawda uciekła.

Ich miejsce wzięła chytrość, zdrada, zemsta wściekła,

Przemoc i żądza bogactw, wszech zbrodni przyczyna.

Na wiatry, których nie zna, flis żagle rozpina,

I te, co długo stały na wyniosłej górze

Sosny, płynąc po morzach wyzywają burze.

Wprzód wspólną jak powietrze, jak słoneczna jasność,

Człowiek ziemię pomierzył i zajął na własność.

Nie dość na tym, że zboże rodzić ją zmuszono.

Więcej żądała chciwość: wdarto się w jej łono.

Stąd owe drogie skarby zostały dobyte

Do zła podniety, dotąd blisko piekieł skryte.

Od złota podżegana, a żelazem zbrojna,

Wśród mordów i pożogi wyszła na świat Wojna.

Błysła hartownym mieczem krwią zlana jej ręka.

Żyją z łupiestw. Już gościa gospodarz się lęka,

Teść zięcia, brat własnego syna nienawidzi,

Mąż w żonie, żona w mężu wroga swego widzi.

Macocha swym pasierbom jad gotuje skrycie,

A syn chciałby przed czasem ojcu skrócić życie.

Ginie cnota. Krwią zlane widząc ludzkie plemię,

Ostatnia z bóstw, Astrea, opuściła ziemię.” 

 

"Poznaj samego siebie. 

- kto siebie nie poznał, ten niczego nie poznał. Kto wszakże poznał siebie, poznał już głębię wszechświata”.  

 

"Jutrzenka przyjaciółką Muz." 

 

DO MUZY

 

Mam pewność niezachwianą, wierzę uroczyście,

Muzo, com ci nie przestał służyć i hołdować,

Że mi się kiedyś, cudna, zjawisz osobiście,.

Ażeby mi za trudy moje podziękować.

 

Lub może twa uraza skargę mi wytoczy,

Żem nie był ciekaw ciebie, natchnień mych przyczyno,

Albowiem nie widziałem cię nigdy na oczy

I nie wiem, czy brunetką jesteś, czy blondyną.

 

Powód jest, ale - przebacz! - nie lubię się smucić.

Chociaż bez ciebie, boska, lecz dla ciebie żyję.

Więc przybądź i jeżeli chcesz mi co zarzucić,

Zarzuć mi ręce na szyję. 

- Leopold Staff

 

 

 

 

„Postrzegam świat jako coś otwartego, owianego tajemnicą, której żadna nauka nigdy nie odkryje. Architektura odgrywa podstawową rolę w rozumieniu wielu spraw, ponieważ dostarcza przestrzeni do oglądania nieba, ulicy, innych ludzi wchodzących przez drzwi.”

„(…) stoi (jeśli ten nieruchomy czasownik jest odpowiedni dla czegoś, co rozdziera przestrzeń i przyprawia o zawrót głowy)”

„W fotografii równie istotna jak prawda jest odrobina tajemnicy” Janusz Gajos. A jeśli kolory są tylko złudzeniem ?

„Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość.”

"Od oszustwa cnota ginie."

"Poznaj samego siebie."

"Jutrzenka przyjaciółką Muz."

„Póki dorożka dorożką, a koń koniem, dyszel dyszlem, póki woda płynie w Wiśle, jak tutaj wszyscy jesteście, zawsze będzie w każdym mieście, zawsze będzie choćby jedna, choćby nie wiem jaka biedna: ZACZAROWANA DOROŻKA ZACZAROWANY DOROŻKARZ ZACZAROWANY KOŃ"

Obecnie projektowanie przybiera różne formy – i jego produkt jest wszechobecny. KTOŚ chce NAM wszystko zaprojektować i... mimowoli stajemy się samorealizującym się PRODUKTEM designu. Ante portas już od dłuższego czasu stoi Parametryczny Hanni'ball. Dotyczy to WSZYSTKICH – NEOFITÓW nowych APLIKACJI też... jednak, jak nie z/za/gubić się się w SIECI?

W ,,sieci designu“ to program, który zrealizowany został w 2012/13 roku przez Wydział Architektury Wnętrz krakowskiej ASP, wraz z uczniami V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie i I LO im. J. Słowackiego w Przemyślu. Problem sformułowano jako próbę wymyślenia technologii przechowywania czasu.
Uczestnicy rozgrywający na platformie facebooka opisali to mgliste zagadnienie.

Teraz w 2015 r. druga odsłona programu – biorą udział: V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie, Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie- Wydział Architektury Wnętrz, ITAD Institute of Technology, Art and Design of Suzhou (Chiny), DSAA Superior Degree of Applied Arts of Le Corbusier High School in Strasbourg (Francja) temat: PAJĘCZYNA PAMIĘCI WNĘTRZE MIASTA. Smart cities – miejsca po których chodzimy... w których przebywamy, mieszkamy, żyjemy; kalejdoskop wrażeń, mozaika obrazów, rwane, zapętlone myśli, korowód pytań i poszukiwanie odpowiedzi; sentencje i motta przypisane do kamieni i... ludzi.

VITA BREVIS w Krakowie, Strasburgu, Suzhou... Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie. Zapatrzeni w słońcu zapatrzeni w niebie. Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi. Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu. Kto pierwszy szedł... Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie. Kto pierwszy był człowiekem? Kto będzie... nim...? [Marek Grechuta wiersz]

Poruszając się według pewnego modelu kognitywistycznego odkrywamy nieznane nam wcześniej trajektorie emocji.... Cząstka z nich to historia zapisana w chmurze, która dotyka tu i teraz - a jeszcze inne mkną. Dokąd; do Vegi? do Kasjopei? W tej pajęczynie zapatrzeni w słońcu lewitują tworząc własne awatary

@pajęczynapamięci