Brut Hemsworth

Danuta Palarczyk

"„Niech dom ten przetrwa w tak odległe lata, dopóki mrówka morza nie wypije, a żółw całego nie obierzy świata”"

Dzieje kamienicy przy Floriańskiej nr 14, zajmowanej dziś przez „Hotel Pod Różą”, sięgają XIV wieku, jednakże pierwsze dostępne źródła opisują ją w wieku XVI. Nazywana jest wówczas „kamienicą szlachecką”, z racji jej posiadania przez rody szlacheckie i magnackie.

Jednym z pierwszych właścicieli był Włoch Prospero Provano, dworzanin królowej Bony, który za panowania Zygmunta Augusta, który  utrzymywał kontakty z bankami włoskimi jako reprezentant rodziny królewskiej. W 1558 roku został pierwszym poczmistrzem poczty polskiej z Krakowa do Włoch. W rękach Provanów kamienica pozostaje do 1584 roku.                      W połowie XVII wieku kamienicę n azywano „średzką” – od stanowiska nowego właściciela, Piotra Grudzińskiego, starosty średzkiego. W latach 1723-31 jest własnością Marszałka Wielkiego Koronnego – Mniszcha.

Z początkiem XIX wieku budynek nabywa Jan Szydłowski, który w oparciu o wzory francuskie przeprowadza remont kapitalny, adaptując pomieszczenia do celów hotelarskich.         Fasada budynku zostaje częściowo przebudowana w stylu neoklasycystycznym. Nowa elewacja harmonizuje z pięknym, renesansowym portalem drzwi wejściowych. Portal (XVI wiek) zbudowany jest z dwu przyściennych kolumn z attyckimi bazami, kapiteli zdobionych liśćmi akantu i z fryzu, na którym widnieje łacińska sentencja: STET DOMUS HAEC, DONES FLUCTUS FORMICA MARINOS EBIBET ET TOTUM TESTUDO PERAMBULET ORBEM, co znaczy:„Niech dom ten przetrwa w tak odległe lata, dopóki mrówka morza nie wypije,             a żółw całego nie obierzy świata”. Obok znajdują się dwie alegoryczne postaci kobiece przedstawiające boginie zwycięstwa i pokoju. Cały portal wykonany jest z piaskowca kieleckiego.
W połowie XIX wieku pojawiają się dwuskrzydłowe drzwi z żeliwną kratą o neoklasycystycznym charakterze, harmonizujące z portalem. Na pamiątkę pobytu w 1805r. Aleksandra I               i Wielkiego Księcia Konstantego, Szydłowski nazywa zajazd „Hotel de Russia”. 

Hotel pozostaje w rękach Szydłowskich do 1823 roku, po czym przechodzi w posiadanie Hilarego Maciszewskiego, posła do Sejmu Rzeczypospolitej Krakowskiej – Wolnego Miasta Krakowa, a także redaktora „Dziennika Narodowego”. W latach 1841-58 właścicielem budynku jest Johann Bochenek.

W 1853 roku z hotelu „Pod Białą Różą” przy ulicy Stradomskiej zostaje przeniesiona do „Hotelu Rosyjskiego” znana w Krakowie restauracja, co przysparza mu większej ilości klientów.    Od tego momentu używane są dwie nazwy hotelu: „Hotel de Russia” i „Hotel Pod Różą”. Po upadku Powstania Styczniowego zaprzestano używania nazwy „Rosyjski” i formalnie,               w 1897 roku, przyjęto nazwę „Hotel Pod Różą”.

Po uzyskaniu przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej hotel staje się własnością Zofii Hammerlingowej z Brzezickich.  W czasie II wojny światowej zajmują go okupanci, urzędnicy i armia niemiecka.

W 1950 roku, wraz z wszystkimi hotelami krakowskimi, przechodzi pod zarząd państwowy. Jako hotel miejski pełni raczej rolę domu wycieczkowego. W 1970 roku hotel zostaje zamknięty na 10 lat. Przeprowadzony zostaje remont kapitalny. W lipcu 1988 roku w piwnicach rozpoczyna działalność słynna na cały kraj galeria artystyczna (cyklicznie grywa tu Marek Grechuta).    W 1989 otworzone zostaje pierwsze w Polsce kasyno gry.

W roku 1994 dawny pałac staje się własnością braci Likus. Po kapitalnym remoncie w 2005 „Hotel Pod Różą”, staje się jednym z najlepszych hoteli w Polsce. Zatrzymują się tu sławni goście, między innymi,: kardynał Angelo Sodano wraz z orszakiem papieskim, Lech Wałęsa, José Carreras, Roman Polański.
 

 

Obecnie projektowanie przybiera różne formy – i jego produkt jest wszechobecny. KTOŚ chce NAM wszystko zaprojektować i... mimowoli stajemy się samorealizującym się PRODUKTEM designu. Ante portas już od dłuższego czasu stoi Parametryczny Hanni'ball. Dotyczy to WSZYSTKICH – NEOFITÓW nowych APLIKACJI też... jednak, jak nie z/za/gubić się się w SIECI?

W ,,sieci designu“ to program, który zrealizowany został w 2012/13 roku przez Wydział Architektury Wnętrz krakowskiej ASP, wraz z uczniami V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie i I LO im. J. Słowackiego w Przemyślu. Problem sformułowano jako próbę wymyślenia technologii przechowywania czasu.
Uczestnicy rozgrywający na platformie facebooka opisali to mgliste zagadnienie.

Teraz w 2015 r. druga odsłona programu – biorą udział: V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie, Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie- Wydział Architektury Wnętrz, ITAD Institute of Technology, Art and Design of Suzhou (Chiny), DSAA Superior Degree of Applied Arts of Le Corbusier High School in Strasbourg (Francja) temat: PAJĘCZYNA PAMIĘCI WNĘTRZE MIASTA. Smart cities – miejsca po których chodzimy... w których przebywamy, mieszkamy, żyjemy; kalejdoskop wrażeń, mozaika obrazów, rwane, zapętlone myśli, korowód pytań i poszukiwanie odpowiedzi; sentencje i motta przypisane do kamieni i... ludzi.

VITA BREVIS w Krakowie, Strasburgu, Suzhou... Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie. Zapatrzeni w słońcu zapatrzeni w niebie. Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi. Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu. Kto pierwszy szedł... Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie. Kto pierwszy był człowiekem? Kto będzie... nim...? [Marek Grechuta wiersz]

Poruszając się według pewnego modelu kognitywistycznego odkrywamy nieznane nam wcześniej trajektorie emocji.... Cząstka z nich to historia zapisana w chmurze, która dotyka tu i teraz - a jeszcze inne mkną. Dokąd; do Vegi? do Kasjopei? W tej pajęczynie zapatrzeni w słońcu lewitują tworząc własne awatary

@pajęczynapamięci