Brut Hemsworth

Dominika Poluk

"Doświadcz ciszy"

Brama na ul. Pijarskiej w Krakowie, z jednej strony przylegająca do gmachu Pałacu Czartoryskich, z drugiej natomiast do jednej z kamienic.
Ulica Pijarska jest to jedna z nielicznie zachowanych w Krakowie ulic „podmurnych”. Biegnie wzdłuż dawnych murów miejskich od ulicy św. Marka do ulicy Szpitalnej. Łączy ulice wychodzące z Rynku: Floriańską, św. Jana i Sławkowską.
 
Nazwa Pijarska została nadana ulicy pod koniec XIX wieku i związana jest z klasztorem oo. Pijarów i kościołem pw. Przemienienia Pańskiego, znajdujących się u wylotu ulicy św. Jana.

                  

Brama wyróżnia się wśród innych budynków w okolicy, ponieważ w przeciwieństwie do kamienic i muzeów, jest ceglana przez co silnie odbiega kolorystycznie od otoczenia – kamienice są jasne a ściany muzeum całkiem białe.


Jest ona elementem wyłącznie ozdobnym, nie związana z nią jest żadna ważniejsza historia. Wydaje się być troszkę „wciśnięta” w przestrzeń między kamienicami a Pałacem Czartoryskich ,przez co staje się bardziej zauważalna i niepasująca do reszty.  Zbudowana jest z cegieł oraz jako elementy ozdobne po obu stronach posiada dwa okna – biforia oraz między nimi ozdobne herby, na których ukazany jest jeździec na wierzgającym koniu.

 

Wśród krakowian zwana jest niekiedy Bramą Zakochanych, ponieważ jej oddalenie od głównej ulicy Starego Miasta,  malownicze ulokowanie wśród krakowskich kamienic oraz pewna nuta odosobnienia  skutkuje często wizytami zakochanych, którzy udali się na wieczorny spacer.

 

FILM:

 

https://www.youtube.com/watch?v=6GjYJHBb39s&feature=youtu.be

 

 

 

Widok od strony Bramy Floriańskiej

Widok od strony ul. Pijarskiej

Gdy nutka sztuki wkradnie się w architekturę może powstać coś zaskakującego i niespodziewanego

Czasem dopiero po ciemku możemy dostrzec wcześniej niezauważalne elementy

Pomysł jest pierwszym etapem tworzenia czegoś cudownego

Po tygodniu ciężkiej pracy widać świetne efekty

Obecnie projektowanie przybiera różne formy – i jego produkt jest wszechobecny. KTOŚ chce NAM wszystko zaprojektować i... mimowoli stajemy się samorealizującym się PRODUKTEM designu. Ante portas już od dłuższego czasu stoi Parametryczny Hanni'ball. Dotyczy to WSZYSTKICH – NEOFITÓW nowych APLIKACJI też... jednak, jak nie z/za/gubić się się w SIECI?

W ,,sieci designu“ to program, który zrealizowany został w 2012/13 roku przez Wydział Architektury Wnętrz krakowskiej ASP, wraz z uczniami V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie i I LO im. J. Słowackiego w Przemyślu. Problem sformułowano jako próbę wymyślenia technologii przechowywania czasu.
Uczestnicy rozgrywający na platformie facebooka opisali to mgliste zagadnienie.

Teraz w 2015 r. druga odsłona programu – biorą udział: V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie, Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie- Wydział Architektury Wnętrz, ITAD Institute of Technology, Art and Design of Suzhou (Chiny), DSAA Superior Degree of Applied Arts of Le Corbusier High School in Strasbourg (Francja) temat: PAJĘCZYNA PAMIĘCI WNĘTRZE MIASTA. Smart cities – miejsca po których chodzimy... w których przebywamy, mieszkamy, żyjemy; kalejdoskop wrażeń, mozaika obrazów, rwane, zapętlone myśli, korowód pytań i poszukiwanie odpowiedzi; sentencje i motta przypisane do kamieni i... ludzi.

VITA BREVIS w Krakowie, Strasburgu, Suzhou... Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie. Zapatrzeni w słońcu zapatrzeni w niebie. Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi. Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu. Kto pierwszy szedł... Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie. Kto pierwszy był człowiekem? Kto będzie... nim...? [Marek Grechuta wiersz]

Poruszając się według pewnego modelu kognitywistycznego odkrywamy nieznane nam wcześniej trajektorie emocji.... Cząstka z nich to historia zapisana w chmurze, która dotyka tu i teraz - a jeszcze inne mkną. Dokąd; do Vegi? do Kasjopei? W tej pajęczynie zapatrzeni w słońcu lewitują tworząc własne awatary

@pajęczynapamięci